List z przyszłości

List-z-przyszlosci

Droga Krystyno.

Jak wiesz, nigdy nie lubiłem pisać listów. Ale dziś jestem najszczęśliwszy na świecie. Czuje się wspaniale, bo dziś mija rocznica jak na poważnie rozkręcałem mój biznes bycia coachem. Dlatego chcę się podzielić z tobą moją radością, którą już doświadczyłaś wcześniej. Jednak dziś opowiem ci w szczegółach co się zdarzyło przez ten ostatni rok. Gdyż zawsze służyłaś mi wsparciem i wiem że ucieszysz się razem ze mną.

Jak robiłem plany na przyszłość rok temu, to miałem tylko marzenia, kursy. Sporo książek, ale ani jednego klienta. Jednak postanowiłem, iż to będzie najlepszy rok w życiu i wszystko się zmieni. W życiu zawodowym i osobistym. Zmiany te rozpocząłem z mocnym postanowieniem, determinacją oraz konsekwencją. Rozkręcam biznes coachingowy na serio. I udało się. Przez pierwsze trzy miesiące moim celem było zdobycie gratisowych klientów z których zrobiłem płacących i stałych klientów. I 1-go października miałem już 8 klientów. W ciągu roku ilość klientów wzrosła do 20, co w przeliczeniu daje mi 8 tysięcy czystego dochodu w ostatnim miesiącu. Czuje się spełniony, zadowolony z siebie a także jestem pewny siebie. Daje mi to niesamowity komfort życia. Dalej zamierzam rozwijać swój biznes. A najważniejsze jest to że zarabiam rozmawiając z innymi, aż trudno uwierzyć że jestem ludziom potrzebny i mi płacą za te rozmowy. Zawsze staram się mieć bratnią duszę w zawodzie. Jest to Kasia ambitna, profesjonalistka, psycholog z zawodu i coś jeszcze. Poznałem ją w szkole MUKOID i tak się zaprzyjaźniliśmy, wspierając siebie nawzajem. Mieszka we Wrocławiu, spotykamy się na szkoleniach, lub tak sobie min. raz w miesiącu oraz rozmawiamy telefonicznie i skypem. W ten sposób wspomagamy siebie nawzajem. Jest układ wzajemnego wsparcia, szczególnie pomocny był w pierwszych trzech miesiącach. Rozumiemy się super i wspomagamy się nawzajem, także w pozyskiwaniu klientów. Jestem szczęśliwy i jest mi dobrze, gdyż nie jestem sam z sobą w domu, ale wyszedłem do ludzi. Jak myślę teraz, ta ciężka praca się opłaciła. Obecnie mam to o czym marzyłem całe życie. Pracę z pasją, ludzie są szczęśliwi z pracy ze mną. Pieniądze, czas, i jestem szanowany , a także gwiazdą o którą zabiegają inni. I to wszystko dzięki własnej pracy. Jednak kluczem do obecnego sukcesu w minionym roku było stworzenie konkretnego harmonogramu pracy. Męczyłem się z nim, ale teraz wszystko zadziałało i jestem bardzo i autentycznie zadowolony. Nawet moje usposobienie się zmieniło, z zimnego na zarażającego radością. Obecnie sam ułożyłem sobie pracę, która wygląda tak. Pracuje z klientami przez pierwsze trzy tygodnie miesiąca, od poniedziałku do czwartku. w piątek zajmuje się marketingiem, administracją oraz udzielaniem gratisowych konsultacji – sesji. A podczas wolnego tygodnia pisze artykuły, newsletery, blog, oraz angażuje się w inne sprawy i działania służące rozwijaniu biznesu. Np. współpraca ze strategicznymi partnera, takimi jak stowarzyszenia, inkubatory przedsiębiorczości, a także spotkaniami z potencjalnymi grupami klientów. W tym czasie spotykam się także z Kasią na wspólnych warsztatach. Ostatnio znalazłem swojego superwizora z Wrocławia. Które to wspomagają mnie w sztuce coachingu.

Przez ten rok nauczyłem się wiele: pokory, zaangażowania, konsekwencji i nieodwlekania niczego. Ma być i koniec. Posiadłem wiele wiedzy ( chociaż zawsze myślałem ze znam się na wszystkim) z zakresu marketingu, sprzedaży negocjacji, przemawiania , pozbyłem nie co najważniejsze nieśmiałości i myślę o sobie. O moich potrzebach. A nie jak dawniej gdy byłem gotów za darmo albo za bezcen pracować. Jakie to świetne uczucie, być niezależnym. Cieszy mnie także to, że te zmiany w sobie i moja praca przyniosła tak wielkie zmiany. Ale warto było pracować i nie myślę się cofać, a tylko rozwijać. Obecnie myślę , i zastanawiam się gdzie pojechać na wakacje. To musi być takie miejsce , o którym razem nie śmieliśmy marzyć. Czy na Azory, Wyspy kanaryjskie czy Kretę, bo ja chciałbym pojechać do Chin na tydzień, na początek. A później dalej.

Dzierżoniów 03.08.2014r

Z pozdrowieniem Tadeusz.

Autor artykułu:

[column size=”one-third”]

Tadeusz Skrzypek

[/column]

 

You may also like...