Potęga nawyków

Potega-nawykow

Potęga nawyków

Moc tkwiąca w tych niepozornych, bądź co bądź przyzwyczajeniach, jest imponująca, o czym wie każdy kto próbował choć raz ją złamać. Ich siłą jest powtarzalność, która z czasem zostaje w doskonały sposób zapamiętana przez mózg, a następnie powielana, nieraz bezwiednie i zupełnie nieświadomie. Dlatego z czasem wykonujemy je niejako machinalnie, z przysłowiowymi zamkniętymi oczyma. Dotyczą one wszystkich sfer życia – od zakupu ulubionej wody, po jazdę samochodem. Niestety – nasz mózg nie rozróżnia, czy nawyk jest dla nas pozytywny, czy należy się spodziewać negatywnych skutków, jakie wywoła w przyszłości. Istotne jest natomiast to, że złe nawyki można zastąpić dobrymi, wykorzystując ten sam mechanizm powtarzalności, oraz silną wolę, która niezwykle pomaga – zwłaszcza w walce z przyzwyczajeniami, posiadającymi znamiona nałogu. Nie bez przyczyny wspominam o mechanizmie zastępowania nawyków. Nie ma bowiem innej metody aby pozbyć się czegoś co jest tak silnie zakorzenione.

Mali sabotażyści

W procesie zmiany nawyków (który zazwyczaj trwa 30 dni), sprawą najtrudniejsza wydają się być konsekwencja i wytrwałość, które dodatkowo osłabiają myśli sabotujące nasze postanowienie. Przykładowo – kiedy postanawiamy codziennie rano wstać dużo wcześniej niż zwykle i pójść biegać, czy poświęcić ten czas na inne ważne dla nas zajęcia, już pierwszego dnia odkrywamy, że przyjemność jaką sprawia nam pozostanie w łóżku dłużej – zdaje się być silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Początkowo myśli te kłębią się w postaci niewielkich wabików, jednak jeśli się w nie wsłuchamy, dając im prawo głosu – skutecznie zbojkotują nasz zamiar. Kiedy im się to udaje, zaczynają przejmować rolę obrońców, usprawiedliwiając nas przed wyrzutami jakie zaczynają pojawiać się niejako równolegle – ,,jeszcze chwila, nic nie szkodzi jeśli wstanę za 15 minut”. Po czym dochodzimy do wniosku, że skoro już i tak zrobiło się późno, to lepiej poleżeć kolejne 15 i wstać o tej samej porze co dotychczas.

W sytuacji kiedy władzę nad postanowieniem przejmują ci mali sabotażyści, należy powiedzieć im stanowczo – nie. I to zupełnie dosłownie:  NIE – i koniec. Kiedy tylko się pojawią – i zanim rozpoczną swój podstępny proces kuszenia.

Sprzymierzeńcy w drodze do zwycięstwa

Zasadniczo, proces zmiany nawyków wspiera wspomniana już silna wola, zdyscyplinowanie, umiejętność motywowania się, oraz konsekwencja w działaniu. Przy czym nawet jeśli ulegniemy pokusie, zawsze warto wrócić na ring. Upadki zdarzają się każdemu, droga do celu jest w tym wypadku wyjątkowo trudna, chodzi wszak nie o to, aby wygrać walkę z kimś i okazać się silniejszym od kogoś konkretnego – ale od nas samych.

Autor artykułu:

[column size=”one-third”]


[/column][column size=”two-third” last=”true”]
Magdalena Seremak

Wielbicielka słowa przede wszystkim, w różnym ujęciu i różnej formie. Na co dzień – konsultant regionalny, szkoleniowiec, redaktor, autorka artykułów, blogerka, copywriter… Mama, żona oraz fascynatka rozwoju osobistego i coachingu. Próbuje nazwać i wyrazić to, co pozornie nie nazwane, a wyrażając rzeczywistość – sama poznaje świat…

[/column]

 

 

You may also like...