Siła przyciągania

sila

„Jesteśmy tym, co o sobie myślimy. Wszystko, czym jesteśmy, wynika z naszych myśli.
Naszymi myślami tworzymy świat.”

Budda

The Secret

Istnieje ogromna prawda w sentencji mówiącej, że stajemy się tym, o czym często i intensywnie myślimy. Na własnej skórze przekonałam się niejednokrotnie, że czarne scenariusze szybko i efektownie się materializują, dziś śmiało dopowiadam – że uprawiając czarnowidztwo nie można spodziewać się czegoś innego…. To samo na szczęście dotyczy także dobrych myśli i emocji.

Zaryzykuję stwierdzenie, że każdemu, kto w życiu szukał impulsów i inspiracji do zmian, wpadła w ręce literatura związana z mocą pozytywnego myślenia, czy siły przyciągania, a w tym najbardziej chyba znaną jest- ,,The Secret” Rhondy Byrne. Osobiście żywię do niej ogromny sentyment. Głównie za pozytywny wymiar, w jaki mnie przenosi za każdym razem, kiedy czuję taką potrzebę. Uwielbiamy przecież historie, które dobrze się kończą, nie będę ukrywać – że częściowo udało im się i mnie sprowokować do zmian, zarażając optymizmem i entuzjazmem, które wpływały na moją wyobraźnię – a z czasem przeniosły się na resztę życia.

I choć droga do celu daleka… chyba w tym cały ,,fun”?

Wyobraźcie sobie moment, kiedy jesteście szalenie spragnieni… Za oknem żar leje się z nieba, wpadacie do kuchni. Na stole stoi szklanka ulubionego, cudownie chłodnego napoju. Co powoduje w Was większą ekscytację, chwila kiedy bierzecie lekko wilgotną, szklankę w dłoń i podnosicie ją do ust, czy samo zaspokojenie potrzeby napicia się? A może moment pomiędzy jej brzegiem, a ustami? Spełniając marzenia – a więc realizując cele, którymi stają się w momencie kiedy je określimy, jako realne – wkładając je w ramy, obowiązującej nas tu i teraz czasoprzestrzeni – możemy być tak samo pełni ekscytacji i zadowolenia. Choć droga ta wcale nie musi i zazwyczaj nie jest łatwa… Wiara i wizualizacja owych założonych celów podsycają te uczucia. Uskrzydlają, umacniają nas w przeświadczeniu, że każdy kolejny krok ma sens.

Wspomniana lektura, sama w sobie, może budzić bardzo różne emocje. Po kilku pierwszych stronach mój ówczesny sceptycyzm, aż rzucał się i wył wniebogłosy, broniąc przed informacjami, które wydawały mi się delikatnie mówiąc – nieprawdopodobne. Przegrał jednak z ciekawością i tym, co nawet najwięksi sceptycy posiadają w głębi siebie – nieodpartym pragnieniem szczęścia.

Oczywiście, samo myślenie i wizualizacje nie uczynią nas ani bogatymi, ani zdrowymi, czy spełnionymi. Trzeba jednak mieć świadomość innej kwestii – pesymizm, a także rozsiewane wokół złe myśli, również nie zbliżą nas do sukcesu. Ogromna siła tkwi w naszym nastawieniu i emocjach. Czarnowidztwo spowoduje raczej, że będziemy poruszali się jak ślepcy uderzając głową w mur przypadków, powtarzając uparcie – ,,a nie mówiłam? Mam potwornego pecha, znów mnie to spotkało… jak zwykle!!!”

W czym więc tkwi istota sekretu, który porwał miliony czytelników i dlaczego tak niewielu z nich osiągnęło jakiekolwiek rezultaty?

Autorka artykułu:

[column size=”one-third”]


[/column][column size=”two-third” last=”true”]
Magdalena Seremak

Wielbicielka słowa przede wszystkim, w różnym ujęciu i różnej formie. Na co dzień – konsultant regionalny, szkoleniowiec, redaktor, autorka artykułów, blogerka, copywriter… Mama, żona oraz fascynatka rozwoju osobistego i coachingu. Próbuje nazwać i wyrazić to, co pozornie nie nazwane, a wyrażając rzeczywistość – sama poznaje świat…

[/column]

 

You may also like...